Polecany sprzęt szermierczy

Reklama

Pruska szabla kawaleryjska wzór 1811

Naszą opowieść o pruskiej szabli kawaleryjskiej wzór 1811 musimy rozpocząć od przybliżenia wydarzeń, które rozegrały się w latach 1806-1807 podczas IV Koalicji Antyfrancuskiej, kiedy to rządzone przez Fryderyka Wilhelma Prusy porzuciły dotychczasową neutralność i dały się wciągnąć w wojny napoleońskie.

W 1805 roku Napoleon rozbił siły III Koalicji i zdemontował Święte Cesarstwo Rzymskie, zaś z zachodnioniemieckich państewek utworzył Związek Reński. Oznaczało to znaczne wzmocnienie wpływów francuskich w Niemczech. Dwór w Berlinie patrzył na to z niepokojem, jednak był przekonany, że Napoleon doceni ich neutralność i pozwoli na przyłączenie Księstwa Hanoweru do Prus, o co od dłuższego czasu zabiegano. Jednak podczas trwania negocjacji ambasador Wielkiej Brytanii poinformował Fryderyka Wilhelma, że rząd francuski zaproponował Anglii Hanower jako zapłatę za pokój. Król Prus odebrał to jako osobista zniewagę i dał się przekonać do zbrojnego wystąpienia przeciwko Napoleonowi u boku Anglików i Rosjan. Szybko miało się okazać, że nie była to najszczęśliwsza decyzja.

Cesarz Francuzów od dłuższego czasu przemyśliwał o rozbiciu armii pruskiej, która potencjalnie zagrażała jego północno wschodniej flance. Dlatego też, kiedy 1 października 1806 roku otrzymał od Fryderyka Wilhelma ultimatum z żądaniem wycofania wojsk francuskich za linię Renu, był gotowy do natychmiastowego działania. Korpusy Napoleona wdarły się błyskawicznym marszem w głąb Prus i 14 października praktycznie unicestwiły armię pruską w bitwach pod Jeną i Auerstedt, a następnie zajęły Berlin i wszystkie ważniejsze twierdze na wschód od Wisły. Rosyjskie posiłki zostały powstrzymane i zmuszone do odwrotu 7-8 lutego 1807 pod Pruską Iławą, a następnie zupełnie rozbite 14 czerwca 1807 pod Frydlandem. Wojna zakończyła się na początku lipca 1807 podpisaniem pokoju w Tylży.

Postanowienia tego traktatu były dla Prus upokarzające. Straciły ponad połowę swojego terytorium, musiały ograniczyć armię do 42.000 żołnierzy, wydać Francuzom ciężką artylerię oraz większość uzbrojenia, a także zapłacić 154 miliony franków kontrybucji. Najgorsze jednak było chyba to, że prysnął mit o niepokonanej armii pruskiej. Z drugiej jednak strony uświadomiło to Prusakom potrzebę reformy wojska, jego modernizacji i wyposażenia w nowoczesną broń.

Kiedy Królestwo Prus przystąpiło do IV Koalicji, miało otrzymać od Wielkiej Brytanii pomoc materialną w postaci uzbrojenia – karabinów, pistoletów, prochu, kul i innych rodzajów broni. W maju 1807 roku do portu w Kołobrzegu dopłynęła jedna z takich dostaw zawierająca między innymi 6000 angielskich szabel lekkiej kawalerii wzór 1796. I właśnie na tym modelu, kopiując go niemalże identycznie, oparto produkcję nowych szabel, dotychczas bowiem pruska kawaleria używała w boju ciężkich i przestarzałych pałaszy. Nim jednak do tego doszło, musiało upłynąć trochę czasu. Blokada kontynentalna ustanowiona przez Napoleona zakazywała handlu z Anglią, a pod faktyczną francuską okupacją kraju trudno było rozpocząć masową produkcję głowni. Niemniej poczyniono pewne kroki, aby w nowe angielskie szable wyposażyć chociaż kilka oddziałów: 3500 otrzymały oddziały huzarów, 2500 – dragoni, a 1000 - konna artyleria (decyzja Allerhöchste Kabinetts-Order z maja 1811 roku).

Kiedy w 1813 roku – po klęsce w Rosji - potęga Napoleona zaczęła się chwiać, Prusacy powstali przeciwko niemu i dołączyli do VI Koalicji. Wznowione zostały dostawy uzbrojenia z Wielkiej Brytanii, a nowo zaciągane oddziały wyposażane były już w nową broń.

Oczywiście rosnących potrzeb armii nie można było zaspokoić angielskimi dostawami. Po klęsce Napoleona w Bitwie Narodów pod Lipskiem (16-19 października 1813) i wycofaniu się wojsk francuskich z terytorium Prus postanowiono rozpocząć produkcję tych szabel na miejscu. Zamówienie zostało złożone w Solingen, gdzie działały najlepsze w całych Niemczech zakłady płatnerskie. Pierwsze pruskie szable wzór 1811 powstały w firmach Schimmelbusch i Joest, Weyersberg oraz Schnitzler & Kirschbaum.

Szable wzór 1811 – zarówno te angielskie, jak i pruskie – pozostawały w produkcji do roku 1858, kiedy to zaczęto zastępować je nowymi. Jednak jeszcze w 1870 roku w armii pruskiej pozostawało na stanie ok. 40.000 tych szabel.

Warto wspomnieć, że określenie „wz 1811” jest nazwą daną tej broni przez współczesnych historyków. W XIX wieku nazywano ją raczej „szabla wzór angielski”, albo „szablą huzarów”. Nie wiadomo kiedy dokładnie zaczęto określać ją mianem „blüchera” – która to nazwa jest dziś najczęściej używana przez kolekcjonerów, ale wydaje się, że jeszcze w pierwszej połowie XIX wieku. Nazwa ta nawiązywała oczywiście do pruskiego feldmarszałka Gebharda Leberechta von Blücher, którego w Prusach otaczał kult wyzwoliciela spod francuskiego jarzma. Rzeczywiście mógł on używać tego modelu szabli, chociaż raczej na pewno produkcji angielskiej, gdyż masowa produkcja w Prusach ruszyła dopiero po zakończeniu wojen napoleońskich.

Sama postać feldmarszałka jest na tyle ciekawa, ze warto ją tu trochę przybliżyć. Chociaż nazywano go „generałem Vorvärts (naprzód!)”, to jednak podczas wojen napoleońskich dał się poznać przede wszystkim jako organizator doskonale… przeprowadzanych odwrotów po przegranych bitwach. Ponosił klęski pod Auerstadt, Brienne, Campaubert, czy Vauchamps, jednak po każdej porażce potrafił oderwać się od przeciwnika, uciec mu, zreorganizować wojsko i uderzyć ponownie. Dzięki tej umiejętności, po przegranej bitwie pod Liegny, potrafił zmylić pościg francuskiego marszałka Grouchy’ego i zdążyć pod Waterloo w ostatniej chwili, aby wspomóc Wellingtona. Anglicy nagrodzili go za to tytułem doktora honoris causa uniwersytetu w Oksfordzie, chociaż – delikatnie mówiąc – Blücher był człowiekiem dość ograniczonym umysłowo, o czym dobitnie świadczy fakt, że przez całą kampanię 1813 roku strasznie bał się tego, że jest w ciąży z francuskim żołnierzem i spodziewał się, że w związku z tym urodzi słonia.

Zatem trzymając w ręku tę szabelkę pamiętajmy o tym, ze została ona zaprojektowana w Anglii, skopiowana w Niemczech i nazwana imieniem niekoniecznie najlepszego dowódcy.

Żródła:

John Sherwig, Guineas and Gunpowder – British Foreign aid in the war with France 1793 – 1815, Harvard University Press, 1969

Richard H Bezdek, German Swords and Sword Makers, Paladin Press, 2000

Robert Bielecki, Encyklopedia wojen napoleońskich, Wydawnictwo Trio, 2001

Komentarze 

 
0 #1 Lookie 2011-01-08 08:18
:)
Fajny art, gratulacje:)
Choć "szabelka" przy jej gabarycie i mozliwościach to bardzo delikatne okreslenie:)
Warto też dodac, ze wz.1811 nazywana jest Duzym Blucherem, w odróznieniu od Malego Bluchera, czyli szabli wz.1848, której uzywano także ....w polskiej armii w międzywojniu.
Zacytuj
 
 
0 #2 Belizar 2011-01-29 02:03
@Max: wezmę pod uwagę i spróbuję coś dopisać :)
Zacytuj
 

Dodaj komentarz

Zawiadom mnie o nowych komentarzach

Kod antysapmowy
Odśwież